Zapiski Wiedźmy

Wracam do pisania stęskniona za Wami czyli za Czytelnikami  mojego bloga i za samym pisaniem. Od ostatniego wpisu minęły prawie 3 miesiące. Potrzebowałam tego czasu bardzo. Potrzebowałam odpoczynku od tego czym zajmowałam się przez wiele, wiele lat. Potrzebowałam zajęcia się czymś zupełnie innym. Potrzebowałam zmiany rytmu dnia i nocy, zmiany otoczenia, remontów w domu, w pracy, w życiu, we mnie.

Wszystko chce jeść

W ubiegłym roku kupiłam pelargonie do skrzynek i donic, żeby na werandzie i na okiennych parapetach mojego domu było pięknie.  Podlewałam je systematycznie i nawet rosły i kwitły ale szału nie było. W tym roku również posadziłam pelargonie ale zaczęłam je podlewać florowitem czyli najzwyczajniej w świecie moje pelargonie zaczęły dostawać systematyczne i pełnowartościowe „posiłki”.

Ciekawa jestem czy masz w swoim otoczeniu taką osobę czy osoby, które mówią Ci co masz robić, jak się zachowywać, co mówić a nawet co czuć. Tacy ludzie  na każdym kroku informują Cię jak masz żyć i to nawet wtedy, gdy ich o to nie pytasz a w zasadzie wyłącznie wtedy. Osobiście z takimi osobami w moim życiu miałam i wciąż mam do czynienia.

Wyobraź sobie, że bardzo ale to bardzo zleży Ci na tym żeby np. dostać nową, wymarzoną pracę. Doskonale wiesz gdzie chcesz pracować, na jakim stanowisku chcesz pracować i co chcesz w tej pracy robić. Złożyłeś papiery do firmy, o której marzysz i czekasz. Wierzysz, że Cię przyjmą. Przecież jesteś najbardziej odpowiednią osobą na to miejsce. Czekasz, czekasz, czekasz … i nagle …

Jest takie miejsce na ziemi, do którego chętnie z moim mężem wracamy. Przy każdej nadarzającej się okazji zatrzymujemy się tam na dzień czy dwa. To miejsce, to Portoroż, nieduże (około 3 tysięcy mieszkańców) , niezwykle malowniczo położone nad Morzem Adriatyckim, miasteczko w Słowenii.

Gwóźdź

Kilkanaście lat temu miałam dosyć tego, co dzieje się w moim życiu ale niestety nie miałam w sobie takiej siły aby to zmienić.

Pracowałam ale to nie było to co chciałam robić, mieszkałam we własnym mieszkaniu ale to nie było to miejsce, w którym chciałam mieszkać. Jedynie  człowiek z którym byłam był tym, z którym być chciałam.

Wyobrażasz sobie świat, w którym stare wróble przestają fruwać i ćwierkać, tylko dlatego że się zestarzały? Ja NIE!