Zapiski Wiedźmy

W ciągu ostatnich stu lat cywilizacja zrobiła niewyobrażalny postęp (i oczywiście chwała za to).  Ostatnie pięćdziesiąt, no może czterdzieści lat doskonale pamiętam (pierwsze dziesięć lat życia, jak to zwykle bywa, pamiętam nieco mniej).

Pewnego dnia każdy z nas postanowił przyjść na świat. W chwili gdy to się stało, każdemu z nas włożono na plecy plecak, w który przez całe życie pakowano doświadczenia, przeżycia, problemy, kłopoty, szczęścia i radości.

Noce z 10 na 11, z 11 na 12 i z 12 na 13 sierpnia 2014 roku to noce spadających perseidów. Na nieboskłonie przy dobrej pogodzie można zaobserwować ponad 100 spadających „gwiazd” na godzinę. Wystarczy mieć przygotowane marzenia i … .

W moim bliższym i dalszym otoczeniu jest kilka bardzo poważnie chorych osób. Być może i Ty masz kogoś takiego obok siebie. Te osoby funkcjonują ze swoimi chorobami od wielu lat. Jest im ciężko ale „jakoś” dają radę. To czym chciałam się dzisiaj z Tobą podzielić, to moje spostrzeżenia w związku z tymi osobami i ich chorobami.

Pomysł na ten wpis „przyszedł” do mnie prozaicznie i współcześnie – czyli z facebooka. Oto co ukazało się moim oczom gdy świtem bladym dnia wczorajszego zajrzałam na ów portal:

Najprostsza i najczęściej przytaczana definicja lenistwa:

Lenistwo – niechęć do jakiegokolwiek wysiłku, unikanie wykonywania pracy.

Patrząc na powyższą definicję wydawać by się mogło, że tytuł wpisu co najmniej idiotyczny. Przecież to jakaś bzdura. Jak lenistwo może motywować do jakiegokolwiek działania?

Dobre czy złe pomysły

Pewnie miewasz takie momenty, kiedy w głowie kłębi się tysiąc różnych pomysłów na dziś, na jutro, na to żeby zacząć od nowa, na to żeby coś zakończyć, na zarabianie pieniędzy, na poznanie miłości życia, na bycie szczęśliwym, na schudnięcie, na przytycie, na …. całe życie. Po czym poznać, który z tych pomysłów jest dobry a który do niczego?